W dniach od 6 do 9 października 2008 r. uczniowie klasy II, V i VI Szkoły Podstawowej Niepublicznej
im. Św. Stanisława Kostki w Warszawie pojechali do Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku na plener ceramiczny.
Orońsko to mała miejscowość położona około 120 kilometrów od Warszawy, w okolicach Radomia. W parku w Orońsku znajduje się zespół dworskich zabudowań z XIX, w którego skład wchodzi między innymi pałac Józefa Brandta. Tu znajduje się siedziba Centrum Rzeźby Polskiej.
Józef Brandt jest znanym polskim malarzem batalistą, żyjącym w II połowie XIX i I połowie XX w.
W Orońsku panowała bardzo miła atmosfera. Pierwszego dnia gospodarze pokazali nam – uczniom - jak się odlewa brąz. Spacerowaliśmy także po parku (był tam syczący zaskroniec) i zwiedziliśmy pałac Józefa Brandta. Później zjedliśmy bardzo dobry obiad. Dowiedzieliśmy się o planie na wtorek.
Dzień później zaczęliśmy od śniadania. Zostaliśmy podzieleni na dwie grupy - pierwsza z nich robiła rzeźby z gliny, a druga zajmowała się garncarstwem. Ja należałem do grupy drugiej. Najpierw z gliny lepiliśmy różne garnki, misy, talerze czy też filiżanki. Z naszych rąk powstawały prawdziwe arcydzieła – choć mnie niestety nic nie wyszło. Trzeba jednak przyznać, że to była naprawdę ciężka praca. Potem zjedliśmy obiad i wróciliśmy do pracy. Pan nas uczył, jak się robi różne wazony i inne przedmioty na kole garncarskim. Pani Sylwia Grodecka, wychowawczyni II klasy, zrobiła super wazon i figurkę kobiety. Pomimo moich niepowodzeń, to była naprawdę świetna zabawa.
Trzeciego dnia pobytu grupy „wymieniły się” zajęciami. Ja i grupa druga robiliśmy różne rzeźby z gliny. To też było bardzo trudne zajęcie. Bardzo się ubrudziliśmy, przynajmniej ja. Do 13-tej pracowaliśmy. Zjedliśmy obiad i wróciliśmy do pracy. Potem rozpoczęliśmy nasze „Polowanie na piękno”, czyli fotografowaliśmy różne piękne krajobrazy, pomniki i zabudowania dworskie. Zostaliśmy oczywiście podzieleni na grupy. Było bardzo ciekawie i miło – jesień w parku w Orońsku jest piękna. Wieczorem jeszcze mieliśmy ognisko. Piekliśmy kiełbaski, wrzucaliśmy do ognia kasztany i obserwowaliśmy bezdomne koty, próbujące podkraść trochę jedzenia.
W czwartek, to był ostatni dzień naszej przygody, poszliśmy łupać piaskowce jurajskie za pomocą dłuta. Zostaliśmy podzieleni na 4 grupy. Członkowie jednej grupy szli łupać kamienie, podczas gdy inni czekali na swoją kolej. To bardzo żmudne, ale ciekawe zajęcie. Później zrobiliśmy wystawę naszych prac. Ludzie obserwowali nasze dzieła. Dostaliśmy też Certyfikaty Ukończenia Szkoły Orońskiej.
Potem przyjechali nasi rodzice i opiekunowie – fajnie było ich zobaczyć.
Tak też zakończyła się nasza jesienna przygoda z Orońskiem, mam nadzieję, że może jeszcze tam wrócimy, na przykład wiosną przyszłego roku.
Warto było tam pojechać.
Łukasz Zalewski
uczeń klasy V Szkoły Podstawowej
Dnia szóstego października wraz ze szkołą pojechaliśmy do Orońska na zajęcia twórcze (ceramiczne). Widzieliśmy bardzo ciekawe rzeczy, jak odlewa się brąz i jak pracuje kowal. Przez całe dwa dni lepiliśmy z gliny. Ulepiłem różne rzeczy np. wazon i świecznik. Z dużą przyjemnością lepiłem też na kole garncarskim, choć bardzo się przy tym ubrudziłełem. Na koniec tego wspaniałego pobytu rzeźbiliśmy w kamieniu, niechcący złamałem jedno dłuto. Wyjazd był ekstra, chciałbym jeszcze raz tam pojechać.
Mateusz Popończyk
uczeń klasy V Szkoły Podstawowej
Od dnia 6 do 9 października 2008 odbyła się wycieczka do Orońska a dokładnie do Centrum Rzeźby Polskiej.
W wycieczce brało udział ponad 20 osób. Pomysł był świetny. Mieszkaliśmy w hotelu i po śniadaniu chodziliśmy do różnych pracowni, gdzie rzeźbiliśmy oraz lepiliśmy z gliny. Ale to nie koniec! Również widzieliśmy, jak pan odlewał figury z brązu. Przywieźliśmy mnóstwo pamiątek!
Dni mijały jeden po drugim, i nawet się nie spostrzegłem, a już trzeba było się pakować i przygotowywać do wyjazdu.
Ciężko było mi rozstawać się z tak pięknym miejscem i mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę.
Piotr Szczepański
uczeń klasy V Szkoły Podstawowej |